piątek, 17 lipca 2015

Rozdział 4

Bo miłość nie zna pór dnia, a nadzieja nie ma końca,
a wiara nie zna granic, tylko wiedza i niewiedza skrępowane są czasem i granicami.
*Perspektywa Miśki*

Czekałam chwilę aż włączyła mi się stronka Skry. Gdy tylko się odtworzyła od razu wyskoczyła mi informacja, że....

Ogłoszenie:
Poszukujemy osoby na stanowisko Fizjoterapeuta.
Mile widziane doświadczenie w zawodzie. 
Więcej informacji pod numerem  tel. 515 256 778 lub 520 25 69

Od razu postanowiłam spisać numer i jutro zadzwonić. Sprawiłam co jeszcze ciekawego w siatkówce, ale nic nie było. Gdy miałam już zamykać zauważyłam, że ma jedną wiadomość na Facebooku. Gdy zobaczyłam od kogo ona jest to nie mogłam uwierzyć. Siedziałam tak chwilę aż w końcu nabrałam i przeczytałam:

- Od Wojtek W: Cześć. Chciałbym zapytać czy poszłabyś ze mną jutro po treningu na kawę?
- Miśki: Witam. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale chętnie. O której jutro macie trening? Miałam szczęście, że Wojtek był jeszcze na fb. 
- Od 11 do 14:30
- Ja akurat mam zajęcia do 15:30, więc chyba nam się nie uda. 
- Szkoda, a może umówimy się, że podjadę po Ciebie pod uczelnie i wtedy pójdziemy?
- Dobrze bądź pod uczelnią o 15:45. Może wymienimy się numerami tel?
- Oczywiście. Mój numer to: 514 785 756
- 514 325 658. Muszę kończyć, ponieważ jestem zmęczona po ciężkim dniu. Trzymaj się odezwę się jutro gdyby coś się zmieniło. 
- Do jutra. Trzymaj się

Wyłączyłam komputer wzięłam do ręki ubrania, w których śpię i wraz z nimi udałam się do łazienki w celu wzięcia prysznica. Zajął on mi półgodziny, następnie udałam się do kuchni zjeść lekką kolację składającą się z płatków. Poszłam jeszcze do salonu na chwilę aby zobaczyć co jest w telewizji, ale nic konkretnego nie było. Julka pojechała do rodziny więc miałam całe mieszkanie dla siebie postanowiłam zadzwonić do niej. 

- Halo?
- Hej Jula. Co słychać ? Jak u rodziców?
- Nic ciekawego. Straszne nudy szkoda, że nie chciałaś ze mną. Co u cb?
- Nie uwierzysz kto do mnie napisał na fejsie. Sama do tej pory nie mogę uwierzyć, ale nie to jest zaskakujące tylko....
- Kto?
- Wojtek Włodarczyk
-  Co?!! Nie wierze, skąd on wiedział jak się nazywasz?
- Gdy z nim rozmawiałam wtedy po meczu to podałam mu swoje imię.
- Coś jeszcze się wydarzyło prawda?
- Tak. Umówiłam się z nim jutro na kawę po zajęciach. 
- Musisz mi jutro powiedzieć jak było. 
- Pewnie kończę, bo jest już późno. Trzymaj się
- Jasne na razie. 

Jeszcze przed snem dostałam smsa od Wojtka: Miłych snów. Do zobaczenia jutro.
Następnego dnia wstałam wcześnie żeby wybrać ciuchy na uczelnie oraz spotkanie. Po godzinie poszłam pod prysznic i ubrałam się miałam jeszcze trochę czasu do wyjścia. Jeszcze sprawdziłam na szybko internet i wyszłam z domu, na uczelnie miałam blisko, więc nie brałam samochodu, bo mi się nie opłacało. Okazało się, że nie mamy ostatnich zajęć, więc o 13.30 byłam po zajęciach. Gdy wychodziłam z uczelni i napisałam Smsa do Wojtka : Skończyłam już zajęcia, więc pojedź do mnie do domu. O to adres: ul. Bukowa 2/25.
************************************
Witam. 
Jak myślicie uda im się spotkanie? Coś się wydarzy?
Mam nadzieję, że  ten rozdział przypadnie Wam do gustu. 
Wcale mi nie wyszedł, ale ocenę zostawiam Wam.
Liczę na szczere opinie przyjmuje także krytykę. 
Postaram się aby kolejny rozdział nie musieliście długo czekać.
Pozdrawiam.